Więcej Wegańskich: certyfikaty (cz. I)

Wegańskie, nietestowane na zwierzętach, najlepiej organiczne, lokalne i bez glutenu: szukanie tych produktów z pewnością ułatwiają informacje na opakowaniach, ale czy zawsze wiemy, co oznaczają? Sprawdź nasz przewodnik po certyfikatach.

 Tak jak zapowiadałam, na stronie będą pojawiały się wpisy gościnne – posty częściowo pisane przez osoby znające się na danym zagadnieniu. Będzie merytorycznie, ale nadal w klimacie WW! Pierwszym tekstem z tej serii  jest kilka słów o certyfikatach: co tak naprawdę oznaczają, kto je dostaje i kto je daje. O najważniejszych międzynarodowych certyfikatach kosmetycznych opowiada Sweet Piggy:

Nie jest łatwo, szczególnie na początku, zrobić wegańskie zakupy kosmetyczne. Szukając informacji w internecie, natkniemy się na wiele sprzecznych informacji, na forach co i rusz powtarzać się będą opinie dotyczące firmy X, że ktoś komuś powiedział, że nie testuje na zwierzętach, ale nie ma jej na żadnej liście, potem zacznie się dyskusja, wiele komentarzy, temat ucichnie i po kilku tygodniach kolejna osoba zada takie samo pytanie. Jak więc szukać?

Jest kilka sposobów i najlepiej zastosować wszystkie na raz, choć może się to wydać uciążliwe (ale tylko na początku). Po pierwsze – certyfikaty. Nie zawsze rozwiązują one problem, ponieważ jest ich wiele i nie zawsze wiadomo, na jaki patrzeć, różne firmy mają też różne preferencje i czasami wolą uzyskać certyfikat ekologiczny niż wegański. A w ekologicznym kosmetyku wciąż możemy znaleźć wosk pszczeli, mleko, jedwab, lanolinę, tłuszcz zwierzęcy (sodium tallowate) czy inne produkty pochodzenia zwierzęcego. Gdy nie ma więc wyraźnego wegańskiego certyfikatu, ale wiemy, że firma nie testuje na zwierzętach, trzeba popatrzeć na skład i niestety wczytać się w niego. Do tego dochodzi sprawdzenie, do kogo należy firma (pozostaje kwestią osobistego wyboru, czy będziemy używać wegańskich kosmetyków firmy należącej do testującego koncernu).

Jakie certyfikaty możemy znaleźć na kosmetykach i o czym świadczą poszczególne loga?

 

leapingbunny

Leaping Bunny

Żeby firma mogła umieścić ten jeden z najważniejszych certyfikatów musi zagwarantować, że nie przeprowadzała żadnych testów na zwierzętach (nie testowała ani kosmetyku, ani poszczególnych składników na żadnym etapie), że pośrednicy oraz dostawcy składników również nie wykonywali żadnych testów po określonej dacie. Musi się również zgodzić na niezależną weryfikację tych danych.

 

logo-vegansociety

Vegan Society

Vegan Society przyznaje swój certyfikat firmom, których produkty nie zawierają żadnych składników pochodzenia zwierzęcego i nie były testowane na zwierzętach. Wytyczne te dotyczą zarówno końcowych produktów, składników, jak i całego procesu produkcji. Może dotyczyć tylko niektórych produktów danej firmy. Vegan Society nie kontroluje firm jako całości.

 

 certyfikaty

Cosmebio, ECOCERT Soil Association

Zaświadczają o organicznym pochodzeniu składników. Ecocert wymaga, by w produkcie nie było GMO, zabronione jest także używanie PEGów, sztucznych tłuszczów, silikonów, parafiny, a końcowy produkt nie może być testowany na zwierzętach. By kosmetyk był zakwalifikowany jako „ekologiczny i biologiczny” 95% składników musi być pochodzenia naturalnego, z których 95% musi być z upraw biologicznych.

Cosmebio również wymaga minimum 95% składników pochodzenia ekologicznego, zakazane jest stosowanie sztucznych zapachów i barwników, GMO, parabenów, silikonów, PEGów. Certyfikat BDIH dodatkowo zabrania testów na zwierzętach przez cały proces produkcji, a także wymaga by był on bezpieczny dla środowiska.

W Polsce najbardziej rzetelnym źródłem informacji jest lista firm, które uzyskały certyfikat OK! By go zdobyć firma musi zagwarantować, że w składzie nie ma żadnych substancji, które były testowane na zwierzętach w ciągu ostatnich 5 lat, składniki nie pochodzą z uboju zwierząt i oba wymagania zyskały gwarancję prawną.

ok (1)

 Więcej o ekologicznych kosmetykach możecie poczytać na blogu Sweet Piggy.

 

W Polsce dodatkowo możemy posiłkować się Znakiem Jakości Vege przyznawanym od kilku lat przez Magazyn Vege. W ten sposób certyfikowane są wegańskie i wegetariańskie produkty i firmy, które spełniają kryteria opisane tutaj, dotyczące oczywiście składu, testowania na zwierzętach i wpływu na środowisko. Znaki przyznawane są na jeden rok, po czym firma może się starać o ponowne nadanie.

znaczki

 

Gdzie szukać tych oznaczeń?

Zazwyczaj znajdują się tuż obok składu lub danych teleadresowych producenta – z tyłu opakowania. W 

żel_rival

 

certyfikat

  tu znajdziecie pełną listę Klubu OK

Info o firmach testujących możecie mieć ze sobą także w telefonie. W tekście o przydatnych weganom aplikacjach znajdziecie recenzje Who Does What i Cruelty-Free.

A co z pozostałymi produktami? Np. żywnością?  O tym będzie druga część tekstu

 

1456092_717035604994320_1354580750_n