Wegańskie produkty w Lidlu

Wegańskie produkty w Lidlu

Kolejny przegląd zakupowy! Tym razem na tapetę idą wegańskie produkty w Lidlu.

Wegańskie produkty w stałej ofercie Lidla

Jest sporo produktów, które kiedyś Lidl miał w stałej ofercie i które – ku mojej rozpaczy – zniknęły. [*] ciasteczka antoninki (rumowe!) były jednymi z nich. Na szczęście od czasu, kiedy były te ciastka a nie było innych rzeczy, świat poszedł do przodu i Lild się ogarnął i wprowadził wegańskie podstawy: tofu i napoje roślinne!

Obecnie w swojej ofercie Lidl ma 3 smaki tofu: naturalne, wędzone i bazyliowe. Moim zdaniem bazyliowe trochę „wali rybą”, więc jeśli poszukujecie czegoś do wariacji na temat pasty bezrybnej lub seleryby – to Wasz typ.

Oprócz tego na tej samej półce (czyli w chłodni koło sałat i zup) znajdziecie pasty Toppo, na bazie tofu. Smaki:

  • wędzony („rybny”)
  • z cebulką (odpowiednik wegańskiej pasty „skwarkowej”, dostępnej m.in. w Tesco)
  • naturalny
  • z warzywami (fajna, spróbujcie)


Jakie mleka roślinne znajdziesz w Lidlu? W stałej ofercie jest mleko ryżowe i sojowe marki własnej Lidla, oba w wersji niesłodzonej. Dość często pojawiają się też mleka marki Joya. Cenowo nie odbiegają od pozostałych, dostępnych w Biedrze, Kaufie czy Netto.

Na stałe Lidl ma także hummus – zawsze znajdziecie wersję smakową naturalną, cyklicznie zmienia się dostępność pozostałych smaków, np. z czarnuszką, żurawiną (<3 smakuje jak twarożek z owocami) czy paprykowy. Okazyjnie pojawia się także hummus trójsmakowy: naturalny+z czarnuszką+buraczany (który moim zdaniem zawsze smakuje, jakby skisł) i hummus z dodatkiem (np. mini grissini albo jakimś innym przegryzkiem).

 

W dziale z pieczywem wiszą składy, więc bułki i chleby sobie możecie przejrzeć, bez paczania śmiało sięgajcie po ciastko morelowe i wiśniowe – morelowe jest pyszne!

Jeśli lubicie słodkości, koniecznie musicie sięgnąć po chipsy czekoladowe – wafelki kształtem przypominające pringlesy. Wersja w gorzkiej czekoladzie jest wegańska, pozostałe mają w składzie mleko. Opakowanie wygląda tak:

W końcu znalazłam! #lidl #aduparośnie #weganskieslodycze #znalezionewlidlu #vegansweets #wiecejweganskich #więcejwegańskich

Post udostępniony przez Więcej Wegańskich (@wiecejweganskich)

Podobno tego typu chipsy można znaleźć też w Piotrze i Pawle i gdzieś jeszcze. Wiecie, w jakich sklepach? Dajcie znać!

 

Informacje na temat wegańskich produktów w Lildu są o tyle podchwytliwe, że sporą część asortymentu tego sklepu stanowią produkty pojawiające się na krótko, w tzw. „tygodniach”, czyli tematycznych akcjach produktowo-promocyjnych. Bieżące gazetki, w których znajdziecie info o aktualnie sprzedawanych produktach, znajdziecie na qpony.pl/lidl.

Pamiętajcie, że produkt, który pojawił się w jednym „tygodniu”, wcale nie musi być obecny podczas jego kolejnej edycji. Może się też zdarzyć tak, że to samo kryje się w innym opakowaniu lub – to jedna z bardziej rozczarowujących opcji – produkt wraca w wersji niewegańskiej. Czytajcie składy!

Wegańskie produkty w Tygodniu Azjatyckim

Tydzień Azjatycki jest jednym z bardziej wegańskoprzychylnych. Spory wybór egzotycznych owoców, ciekawe sosy, makarony i różne rodzaje ryżu to podstawa każdej wersji tej akcji – bo Azja ma wiele smaków i Lidl też różnie do nich podchodzi. Raz dominuje kuchnia chińska i japońska, innym razem większa część asortymentu to produkty kuchni hinduskiej czy tajskiej. W każdej wersji jednak jest to bardzo konkretny wachlarz opcji dla wegan.

Moje ulubione gotowce i składniki z Tygodni Azjatyckich, to:

  • mrożone samosy i bhaji (indyjskie smażone przekąski)
  • makaron z sosem w pudełku (do mikrofalówki)
  • sos mango
  • sosy słodko-kwaśne, słodkie chilli i inne takie
  • seroendeng (taka dziwna przyprawa, słodko-słona z orzeszkami, super do makaronu)
  • mleko kokosowe (w stałej ofercie, zazwyczaj wtedy taniej)
  • makaron soba
  • pasty curry


W Tygodniu Azjatyckim macie też szansę upolować fajne herbaty i cenowo całkiem przyjazne składniki do sushi.

Wegańskie produkty w Tygodniu Włoskim

Tydzień Włoski jest mocno mięsno-serowy, jednak znaczna większość makaronów jest wegańska, dlatego nie mogło zabraknąć go w zestawieniu. Szpinakowy, spaghetti i ruote tricolore, farfalle i penne w różnych rozmiarach: po to warto zajrzeć do Lidla. Co oprócz tego? Sporo sosów pomidorowych i pomidorowo-warzywnych, passata w wersji XXL i zioła.

Wegańskie produkty w Tygodniu Meksykańskim

Jeśli kuchnia meksykańska kojarzy Wam się zwłaszcza z mięsem i kukurydzą, to macie rację. Ale na szczęście dla wegan to także dużo fasolki, papryki i wyrobów z mąki kukurydzianej.

I właśnie to warto obczaić w czasie Tygodnia Meksykańskiego. Gotowe chilli (warzywa w sosie w puszce), różne wersje smakowe tortilli, super mieszanki przypraw (jeśli lubicie takie klimaty, to polujcie też na przyprawy tex-mex w Tygodniu Amerykańskim). Do tego nachosy, chipsy i dip pomidorowy. Nikt nie mówił, że to kuchnia dietetyczna.

Pozostałe wegańskie rzeczy, które możecie upolować w Lidlu:

  • krem czekoladowy (Tydzień Deluxe, krem z ziarnami kawy lub z chilli)
  • onion ringsy (Tydzień Amerykański)
  • dużo marcepanowych słodyczy (Walentynki, Wielkanoc, Boże Narodzenie)
  • bio mleko sojowe (Tydzień Bio)
  • pasty warzywne My Best Veggie (Tydzień Bio, Tydzień Fit)
  • falafle (same kotleciki, takie z wrapem mają zawsze niewegański sos – Tydzień „smaki 1001 nocy”)
  • krem speculosowy, pierniczkowy (Boże Narodzenie)
  • krem czekoladowy z tahini (Tydzień Grecki)
  • chałwa (Tydzień Grecki, ale sprawdzajcie skład, różnie bywa)
  • faszerowane liście winogron (Tydzień Grecki, Tydzień „smaki 1001 nocy”)
  • placki ziemniaczane (Tydzień Alpejski, Niemiecki)

 

Wciąż jednak jesteśmy w tyle w stosunku do niemieckiego Lidla. Tam mają takie rzeczy:


Tekst powstał we współpracy z portalem Qpony.pl. Ale prywatnie też z niego korzystam (online lub na telefonie – mają też aplikację), bo lubię wygodę :) 


Przeczytaj też:

Wegańskie produkty w Netto
Wegańskie produkty w Kauflandzie
Wegańskie produkty w Biedronce

*informacje o cenach i asortymencie są aktualne na czerwiec 2017 r. – jeśli czytasz ten wpis później, coś mogło ulec zmianie.