Aktualności, Baza wiedzy, Poradniki

Weganizm: Twoje noworoczne postanowienie

A więc Twoim postanowieniem na nadchodzący rok jest zmiana diety na wegańską? Mijają pierwsze dni i… jak Ci idzie? Oto krótki poradnik, z którego dowiesz się, jak bezboleśnie przejść na weganizm i co więcej wytrwać w tym postanowieniu.

Moja pierwsza rada to: zrób to po swojemu

Często na forach pojawiają się pytania o to, czy można przechodzić stopniowo, czy trzeba od razu, a ludzie, którzy wykluczają poszczególne produkty jeden po drugim czasem spotykają się z ostracyzmem (heh, te internety…).

W przejściu na weganizm chodzi o to, żeby też weganinem pozostać, a działanie wbrew sobie nie sprzyja wytrwaniu w postanowieniach.

Mała spowiedź autorki: o ile na wegetarianizm przeszłam dosłownie z dnia na dzień, to weganizowanie mojej diety było przemyślanym, stopniowym planem. Najpierw w odstawkę poszły bajeczne (moje najulubieńsze batony na świecie), po pewnym czasie mleczna czekolada, potem żółty ser i dopiero uznałam, że skoro wytrzymuję bez tego, to pora zacząć wczytywać się w składy. A wtedy w internecie nie było takich cudowności jak WięcejWegańskich czy Wegańskie Pyszności, a wegańskie ploteczki pojawiały się na głównie na Gronie.

 

Ale czy to oznacza, że Twoje „po swojemu” też powinno być stopniowe? Niekoniecznie.

Zastanów się, jak do tej pory podejmowałeś decyzje w swoim życiu?

  • Pod wpływem impulsu?
  • Planowałeś każdy krok?
  • Szukałeś grupy wsparcia?

Chodzi o takie postanowienia, w których wytrwałeś (lub – jeśli nie udało Ci się w nich wytrwać – pomyśl, co Ci przeszłodziło?).

Nikt nie zna Cię lepiej, niż Ty sam, więc po prostu zastanów się, czy potrzebujesz motywacji w postaci codziennego zaznaczania w kalendarzu, że ten dzień przeżyłeś bez produktów odzwierzęcych, czy może zaczniesz od odstawienia samych jajek, a może w ogóle bez sensu, że czytasz ten tekst, bo wszystko przemyślałeś wcześniej i od 1 stycznia dzielnie i bezproblemowo wkroczyłeś w swój piewszy wegański rok?

Postaraj się nie zmieniać radykalnie wszystkiego w swojej kuchni

Jeśli do tej pory należałeś do kulinarnych leniwców i jechałeś na gotowcach z mikrofalówki, nie obiecuj sobie, że Twój weganizm to będą tylko warzywa na parze, a makaron i ciasto francuskie będziesz robić samodzielnie. Ale też jeśli wcześniej spędzałeś godziny w kuchni, nie zapominaj, że wegańskie gotowanie może Ci sprawiać tyle samo przyjemności i roślinny obiad to nie tylko kasza z marchewką.

Przeczytaj również na blogu Otwartych Klatek: Jak przejść na weganizm i nie zrezygnować >>

Poszukaj wsparcia

Nie każdy ma roślinożernych znajomych, których może dopytywać o budzące wątpliwości czy obawy kwestie. Na szczęście wszyscy, którzy czują się nieco zagubieni w swojej nowej, wegańskiej rzeczywistości, mają szereg opcji, które ułatwią im przebrnięcie przez pierwsze tygodnie weganizmu.

Razem raźniej

Jeśli potrzebujesz stałych bodźców, inspiracji i pomysłów na obiad, zapisz się do newslettera Zostań wege na 30 dni – wbrew nazwie akcja jest w 100% wegańska, tzn. wszystkie przepisy, które otrzymasz mailowo z newslettera kampanii są wegetariańskie oraz bez nabiału i jaj, a porady zdrowotne dotyczą diety roślinnej.

 

Osoby znające angielski mogą skorzystać z Veganuary – podobnej akcji, która skupia się na styczniowym wyzwaniu, żeby zmobilizować ludzi do wytrwania w noworocznym postanowieniu. W grupie może być łatwiej, no i mając wskazany konkretny miesiąc, ciężko odkładać decyzję o przyłączeniu się do newslettera na przyszły tydzień.

Akcja z roku na rok budzi coraz większe zainteresowanie – widać, że weganizm (lub samo ograniczanie produktów odzwierzęcych) przechodzi do mainstreamu!

Nie bój się pytać

A może potrzebujesz kogoś, kto wprowadzi Cię w weganizm, wskaże najciekawsze lub najtańsze opcje na wegańskie zakupy? A może chcesz po prostu poznać więcej wegańskich przyjaciół?

Łatwiej być weganinem wśród wegan: zrozumieją, wesprą, czasem podpowiedzą coś mądrego.W Polsce mieliśmy kiedyś akcję VeganBuddy (wegański kumpel). Niestety nie była zbyt popularna i upadła, choć ułatwiała znalezienie kontaktów do potencjalnych przewodników po wegańskim stylu życia w Twojej okolicy).

Nadal jednak istnieje wiele miejsc, które pomogą Ci znaleźć znajomych roślinożerców. Zacznij od poszukania na FB lokalnych grup – ludki z Twojej okolicy doradzą, jakie sklepy i knajpy warto odwiedzić, gdzie na wyprzedaży leży tofu i która biedronka nie została jeszcze ogołocona z ostatnich smakołyków.

A jeśli decydujesz się na tę dietę ze względów etycznych, pomyśl o dołączeniu do jednej z lokalnych grup prozwierzęcych, np. Otwartych Klatek.

Smacznego!

Jeśli do pełni szczęścia brakuje Ci tylko pomysłów kulinarnych, wypróbuj jedną z wielu wegańskich książek kucharskich, śledź profil Roślinniejemy lub zajrzyj na blogi biorące udział w akcji „Weganizm. Spróbujesz?” Stowarzyszenia Empatia.

 

 Podsumowując:

1. Zrób to po swojemu;

2. Znajdź wsparcie – merytoryczne, osobiste lub kulinarne;

3. Nie zniechęcaj się!

 

W poszukiwaniu informacji na temat pierwszych wegańskich kroków koniecznie zajrzyj do startera i e-booków Dobre Decyzje. Są dostępne za darmo po zapisaniu do newslettera stowarzyszenia Otwarte Klatki.