Aktualności, Jedzenie, Przepisy

Super łatwe wegańskie burgery – przewodnik dla początkujących

Wegański burger to taki podstępny posiłek. Dla mięsożerców „jak burger może być wegański?”. Dla wegańskich nowicjuszy również „jak burger może być wegański??!”. Otóż może. Jeśli myślimy o kanapce w formie bułki na ciepło z kotletem – jak najbardziej może! I tak właściwie to kotlet + dodatki przecież robią robotę.

Z czego zrobić wegańskie burgery

Zacznijmy od domowego najprostszego przypadku:

  • kupne bułki do burgerów
  • kupny kotlet wegański
  • preferowane dodatki (pomidor, ogórek, sałata, cebula biała i czerwona, rzodkiew biała, grillowane lub smażone warzywa takie jak cukinia, bakłażan czy papryka)
  • sos lub sosy takie jak: ketchup, majonez np. z ziemniaka, sos czosnkowy (majonez + czosnek + zioła prowansalskie), teriaki czy ostra sriracha)

Jeśli czytasz ten poradnik, bo chcesz zaimponować swojej drugiej lub kolejnej wegańskiej połówce, a twoje zdolności kulinarne do tej pory ograniczały się do zrobienia herbaty i kanapek – wybierz tę drogę. Nie próbuj na siłę wspiąć się na swoje wyżyny kulinarne (lub spróbuj, ale przed podaniem upewnij się na innym obiekcie eksperymentalnym, że to co zrobiłeś/zrobiłaś jest jadalne).

Gotowe bułki do burgerów bardzo często mają wegański skład (choć warto sprawdzić – w składzie nie mogą być jajka, mleko, masło, smalec i inne produkty odzwierzęce).

Dobra wiadomość jest taka, że w dużych sieciach (Auchan, Carrefour, Kaufland, Piotr i Paweł, Tesco) dostaniecie gotowe, roślinne kotlety, które wystarczy podsmażyć i wsadzić w bułkę (robi je np. Valsoia). Tego typu gotowce można zamówić też przez Internet od „wegańskiego rzeźnika” – Bezmięsny Mięsny (bezmiesnymiesny.pl), a ich produkty sprzedaje sporo sklepów online.

W twojej okolicy nie ma dużej sieciówki i nie zdążysz już zamówić przez Internet. Nic nie szkodzi, pójdziemy w kierunku tofu burgera lub „nuggets” burgera!

Domowy tofu burger

Zarówno w Biedronce jak i Lidlu dostaniesz tofu! Biały „ser” z soi. Jeżeli masz możliwość wybierz tofu wędzone lub marynowane, ale jeśli w twoim sklepie akurat jest tylko naturalne – poradzimy sobie!

Naturalne tofu, jak naturalny ser/twaróg, bez przyprawienia choćby solą nie ma za bardzo smaku (można się z tym kłócić, ale fanką naturalnego tofu nie jestem [wtrącenie WW: ja jestem, mogę jeść takie mdłe nijakie na kilogramy!]). To dość zbity blok, którego konsystencja co prawda nie przypomina mięsa, ale jest na tyle sztywna, że nadaje się do wsadzenia w bułkę. Ma też konsystencję lekko gąbczastą, więc łatwo wchłania marynatę, która nada mu smaku. Oczywiście w marynacie można zrobić też tofu wędzone lub już marynowane.

Tofu możemy pokroić w podłużne, grube plastry szerokości ok. 1 cm lub kostkę przekroić na pół tak, by uzyskać dwa szerokie kotlety. Tofu warto też delikatnie ponakłuwać widelcem – szybciej się zamarynuje. Składniki w przeliczeniu na 4 burgery (tj. 2 kostki tofu).

Marynata tofu BBQ

  • 5 łyżek sosu sojowego
  • 4 łyżki oliwy z oliwek (lub oleju o neutralnym smaku)
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego lub keczupu (bo z keczupem wszystko jest lepsze)
  • 3 łyżki musztardy*
  • 2 ząbki czosnku*
  • 2 cm kawałek imbiru starty*
  • 1 łyżka octu balsamicznego/winnego/jabłkowego*
  • 1 łyżeczka cukru lub syropu z agawy
  • 2-3 łyżeczki wędzonej papryki
  • inne przyprawy, które lubisz
*składnik opcjonalny

Wszystki składniki dokładnie wymieszać najlepiej w jakiejś płaskiej misce lub pudełku plastikowym. W marynatę włożyć tofu, dobrze pozalewać marynatą z każdej strony. Zostawić na 3-4 godziny, a najlepiej na całą noc w lodówce, by tofu dobrze przeszło marynatą. Usmażyć na patelni 🙂

burger z tofu

Wersja bardziej fancy z winem. Przyszła mi ta nazwa teraz do głowy i powinna być bardziej francuska (a co, niech brzmi luksusowo 😉 ). Inne propozycje nazwy zostawcie w komentarzach!

Marynata fancy tofu au Vin

  • pół szklanki czerwonego wina
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżeczki ziół prowansalskich lub tylko rozmarynu
  • 2 wyciśnięte ząbki czosnku
  • pół łyżeczki płatków czerwonej ostrej papryki*
  • łyżeczka sosu sriracha*

*składnik opcjonany dla tych, co lubią na ostro 😉

Przygotowanie jak wyżej. Z innych marynat, które warto znać i eksperymentować to przepis na musztardowe tofu Jadłonomii czy już bardziej szalony pomysł to marynata z przepisu satay Hello Morning.

„Nuggets” burger

Inną opcją, która skutecznie zastąpi kotlet w burgerze, mogą być nuggetsy z kotletów sojowych. Opcja dość prosta, smaczna i przyjemna.

Składniki:

  • 1 opakowanie kotletów sojowych (100g)
  • pół litra bulionu warzywnego (może być z kostki)
  • pół szklanki bułki tartej lub płatków kukurydzianych zblendowanych na  konsystencję żwiru (lub pół na pół z bułką tartą)
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1 łyżeczka ostrej papryki lub chill*
  • sól do smaku
  1. Kotlety sojowe ugotować w bulionie warzywnym. Jego smak warto podkreślić jedną łyżką sosu sojowego czy doprawić 1-2 łyżeczkami wędzonej papryki. Kotlety ugotować wg instrukcji z opakowania (w zależności od rodzaju kotletów/producenta mogą różnić się czasem gotowania).
  2. Wszystkie suche składniki wymieszać razem w płakim pojemniku.
  3. Ugotowane kotlety wciągnąć z bulionu, zostawić, by trochę ociekły i ostygły.
  4. Kotlety obtoczyć w panierce i podsmażać na rozgrzanym oleju (musi być go dość dużo, tak żeby nuggetsy nie przywierały)
  5. Wkładać po 2-3 nuggetsy do burgera

Oczywiście nie zdziwię się, jak nuggetsy pójdą do miski, warzywa osobno, frytki i sosy – po co się bawić w ściskanie burgera, skoro można jeść palcami.

wegańskie nuggetsy

Burgery możecie też zrobić z dowolonym wegańskim kotletem – z ciecierzycy, fasoli, cukinii czy kalafiora. Jako bazowy przepis mogę polecić ten na burgery hello morning. To przepis w stylu – wrzuć wszystko do blendera i ulep burgery 😉 Nigdy nie robiłam go z wszystkich podanych składników. Zazwyczaj używałam fasoli albo ciecierzycy z puszki, nie miałam akurat większości podanych przypraw czy totalnie bez mąki z ciecierzycy. Kotlety nadal wychodziły bardzo dobre, o zwartej konsystencji. Magia 🙂

Zostawcie też swoje pro-tipy dla początkujących! ;D

Wpis gościnny

Rita
Uwielbia roślinne jedzenie, szczególnie czekoladę i masło orzechowe, które może jeść łyżeczkami. Na co dzień programistka i autorka bloga flynerd.pl. Jeśli akurat nie śpi i nie kodzi, to na pewno coś je 😉