Do słowniczka weganina #2

Nowa porcja słów, które zapewnią Wam +1 do szpanu podczs wegańskich dyskusji.

Veganwashing

Analogicznie do greenwashingowego wybielania (wyzieleniania!) firmy działaniami ekologicznymi, veganwashing polega na ocieplaniu wizerunku poprzez działania związane z weganizmem. Może to być wsparcie organizacji promującej dietę roślinną, wprowadzenie wegańskiego produktu lub nowej pozycji w menu.

Dla wielu veganwashing jest zjawiskiem złym, pozoranctwem, które pozwala firmom czerpiącym dochody z niewegańskich praktyk na . Według takich osób kupowanie wegańskich produktów niewegańskich firm to hipokryzja i sponsorowanie rzeźni. Jednak w przeciwieństwie do greenwashingu veganwashing ma realny wpływ na zmiany zachodzące wokół nas. Popularność roślinnych towarów jest dla producentów widoczna – odpowiadając na ten popyt, stopniowo mogą zmieniać profil swojej firmy. Większy wybór wegańskich opcji, czy to w sklepach, czy w restauracjach, to również większa szansa na to, że ktoś, kto normalnie nie rozważałby wyboru bezmięsnego posiłku, sięgnie po coś wegańskiego z ciekawości.

 

Redukcjonizm

Czyli idea ograniczania produktów pochodzenia zwierzęcego. W przypadku promowania praw zwierząt, a co za tym idzie weganizmu, zachęcanie do zminimalizowania obecności mięsa, nabiału i jak w diecie wydaje się bardziej skuteczną metodą od namawiania na natychmiastowe przejście na weganizm. W wegańskich kuluarach pojawienie się tego konceptu zmieniło tyle, że zapomnieliśmy o welferystach i teraz o rzędy dusz konkurują abolicjoniści z pragmatycznymi piewcami redukcjonizmu ;)

Przeczytaj też:

1